powrót

Jakub Martin - Nie wierzcie, cechy fałszywych nauczycieli

Zamieściliśmy artykuł Jakuba Martina, aby poruszyć popularny temat, z każdego boryka się dzisiejsze chrześcijaństwo ewangeliczne. Zawsze w wielu aspektach w podobny sposób patrzymy na wierność Słowu Bożemy, nie jesteśmy w stanie w pełni utożsamiać się z tymi, którzy wygrywają przez naszą bratę. Postrzeganie wielu spraw zależy od środowiska, w kim człowiek nawraca się i działa w Bogu. Uzyskaj sam artykuł, który pozwala dostrzec niektóre zagrożenia i problemy, które są przyczyną wielu problemów z zauważeniem lub pomijać. Wierzymy, że Duch Święty przez treść tego artykułu może się przemawiać do naszych serc i napominać nas. Apostoł Paweł napisał: „Proroctw nie lekceważcie” (1 Tes 5:20); czytać też, że proroctwa podlegać badane i osądzone (1Kor 14:24), dlatego też zamieściliśmy ten artykuł, aby każdy, na wzór biblijny Berejczyków, w swoim sercu i sumieniu, a także przez modlitwę i badanie Pisma, sprawdził, „czy tak się rzeczy mają”? (Dz. 17:11)

Redkacja

 

Gdyby więc powiedzieli: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – NIE WIERZCIE

CECHY FAŁSZYWYCH NAUCZYCIELI

W Nowym Testamencie często powtarzane są ostrzeżenia przed fałszywymi prorokami i nauczycielami. W kilku miejscach mamy nawet dosyć szczegółowy opis niektórych cech i nauk tych ludzi. Powinniśmy więc, zgodnie z nauką i ostrzeżeniem Jezusa, być świadomi ich działań i przesłania. Nie mamy opisu ich sylwetki, ale wykazanie pewnych cech.

1 List Jana 4:1-6

Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie. Wy z Boga jesteście, dzieci, i wy ich zwyciężyliście, gdyż Ten, który jest w was, większy jest, aniżeli ten, który jest na świecie. Oni są ze świata; dlatego mówią, jak świat mówi, i świat ich słucha. My jesteśmy z Boga; kto zna Boga, słucha nas, kto nie jest z Boga, nie słucha nas. Po tym poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu.

Jest to nakaz Pański i apostolski, żebyśmy nie wierzyli każdemu duchowi. Jeżeli jakiś duch przemawia, nie oznacza to, że jest to zgodne z prawdą i wiarygodne. Nie wolno nam nigdy przyjąć jakiejś nauki bez sprawdzania jej źródła i czy pochodzi od Boga. Możemy ją zweryfikować na dwa sposoby:

Po pierwsze, powinniśmy zweryfikować, że nauka ta potwierdza, że Jezus przyszedł w ciele. Zwróćmy uwagę, że nie jest napisane, że to prorok lub nauczyciel wyznaje, że Jezus przyszedł w ciele, ale mowa jest o duchu, w którym ów prorok mówi. Pojęcie ducha jest utożsamiane z atmosferą oraz tym jaki owoc przynosi obecność danej osoby albo ducha. Duch zwodniczy z natury będzie kłamał, jeśli spytamy o coś tak trywialnego jak realność ciała Jezusa. Musimy spojrzeć głębiej.

Pismo stwierdza, że przyjście Jezusa w ciele potępiało grzech w ciele. Samo to, że Jezus miał takie same ciało jak nasze i nie zgrzeszył, nie pozostawia żadnego miejsca dla grzechu w naszym ciele. Możemy powiedzieć, że każda nauka, która pozwala na jakikolwiek grzech, czy niedoskonałość w naszym cielesnym życiu, tak naprawdę nie wyznaje realności ciała Jezusa. Jezus wypełnił w pełni wolę Ojca. Każda nauka, która głosi, że takie życie jest niemożliwe, nie wyznaje ciała Jezusa. Często używane jest stwierdzenie, że liczy się tylko serce (czyli duch) i jeśli ono jest w porządku, wszystkie inne sprawy są nieważne. Jest to tożsame z tym, jakby ciało Jezusa było nieważne. Po co Bóg posłałby Swego Syna w ciele, jeśli tylko to, co duchowe jest ważne? Jeśli to nie odkupi naszego ciała, odkupienie jest niepełne, a przecież ciała nasze będą wzbudzone ponownie do chwały (Zobacz również 1 List do Tesaloniczan 5:23).

Ludzie, którzy mówią, że nie trzeba praktykować „cielesnych” czynności, zaprzeczają realności ciała Jezusa. Jezus dał się ochrzcić, umył nogi uczniów, jadł wieczerzę z nimi, był ukrzyżowany, cierpiał i umierał w ciele, Jego krew została rozlana – wszystko to ludzie mogli widzieć lub czuć. Ciało jest związane przez czas i przestrzeń. Można go dotykać, ważyć, widzieć i słyszeć. Nasza relacja z Jezusem powinna mieć charakter namacalny i skutkować czynami, które mają znaczenie w czasie i przestrzeni, tak samo jak w sferze duchowej. Dzięki temu, możemy dojść do wniosku, że pomysł, wedle którego tylko duchowe rzeczy są istotne, jest duchem antychrysta.

  • Nauka, że liczy się tylko serce, jest duchem antychrysta.

  • Nauka, że niektóre przykazania mają wyłącznie duchowe znaczenie i nie muszą znajdować odzwierciedlenia w życiu cielesnym, jest duchem antychrysta.

  • Ktokolwiek twierdzi, że zewnętrzne praktyki chrześcijaństwa (chrzest, Wieczerza Pańska, nakrywanie głów itd.), są drugorzędne, bawi się z groźną i niebezpieczną nauką.

Jak już zauważaliśmy, skoro Jezus miał ciało, był ograniczony przez czas i przestrzeń. Żył w określonym czasie, w pewnym miejscu i kulturze. Towarzyszyła Mu określona liczba ludzi. Miał ograniczoną liczbę przyjaciół i określone osoby były świadkami jego czynów i życia. Nieliczni mieli okazję spędzić z Nim dużo czasu. Rozumiejąc to, możemy przejść do kolejnego weryfikatora.Po drugie, sprawdzamy zgodność owej nauki z pismami i naukami apostolskimi.

Trzeba pamiętać że gdy apostoł wypowiadał się w licznie mnogiej - „nas” - miał na myśli siebie i innych apostołów. Nie wolno nikomu dzisiaj mówić, że każdy, kto nie zgadza z nimi, nie ma racji.

Kościół Chrystusa jest zbudowany na fundamentu apostołów i proroków - to właśnie miał na myśli apostoł Jan. Prawdziwa nauka zawsze będzie zgadzała się z nauką apostolską. Nauką apostolską jest tylko to, co mamy napisane w Nowym Testamencie. Wszystkie księgi Nowego Testamentu zostały napisane przez apostołów i ich bliskich współpracowników. Pisma Pawła (który nie należał do Dwunastu), miały aprobatę Piotra, który był przywódcą apostołów (Zobacz 2 List Piotra 3:15,16).

Kościół, który decyduje, co jest prawdą i słuszne na podstawie jakiegoś soboru czy synodu, błądzi pod dwoma względami. Po pierwsze, ograniczona liczba osób znała Jezusa w ciele i słyszała Jego słowa. Po drugie, nie uznają tych, którzy Go znali i słuchali. Żaden dzisiaj człowiek lub grupa ludzi nie posiada autorytetu apostolskiego. Niektórzy mówią, że Nowy Testament zawiera pewne odniesienia do kultury, w której został napisany. To prawda, ale mają one wieczny charakter. Jezus objawił się w szczególnym czasie (zobacz List do Galacjan 4:4), tak aby to, co powiedział było odpowiednie odbierane i zrozumiane. Praktyki, które zostały przyjęte przez Jego towarzyszy jako część nauki Jezusa, służą ku temu, żebyśmy rozumieli Jego naturę i zamysł. Mają też znaczenie duchowe, kiedy je praktykujemy cieleśnie. Jeśli zaniedbamy te praktyki, nie słuchamy apostolskiego przekazu odnośnie tego, w jaki sposób mamy wejść w duchową relację z Jezusem. Określenie: „mówienia jak świat mówi”, także mogą być dla nas wskazówką. Powinniśmy być świadomi, że pojęcie „kultury” jest blisko związane z pojęciem „świata”. Powinniśmy być bardzo ostrożni, kiedy ktoś mówi, że musimy się dopasować do dzisiejszej kultury. Bardzo często stawiają dzisiejszą kulturę ponad naukę apostolską. Skoro nie mamy okazji słuchać całej nauki Jezusa i zobaczyć Jego życia, jesteśmy zmuszeni do przyjęcia świadectwa i wniosków tych, którzy Go słuchali. Ponadto, nie wolno nam powiedzieć, że to, co oni powiedzieli, już nie ma zastosowania lub że nasze metody są lepsze. Taki właśnie jest efekt nie słuchania „nas”.

Możemy zatem stwierdzić:

  • Ten, kto działa na podstawie tradycji, soboru, synodu, czy rady kościoła, zamiast Nowego Testamentu, nie jest z Boga.

  • Ten, kto naucza, że pewne fragmenty Nowego Testamentu, nie mają zastosowania we współczesnej kulturze lub czasie, nie jest z Boga.

Dzieje Apostolskie 20:29-30

Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody, Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.

Kiedy Paweł żegnał się z starszymi zboru w Efezie, ostrzegał ich przed nadejściem wilków. Zwróćmy uwagę na ich pochodzenie. Nie zawsze przychodzą z zewnątrz albo spośród młodzieży. Powinniśmy uważać nawet na to, co dzieje się między starszymi i ludźmi poważanymi.

Najważniejsze jest ich nastawienie. Będą mówić rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą. O rzeczach przewrotnych już nieco mówiliśmy, zwróćmy więc uwagę jakie są ich zamierzenia.

Wiele nowych ruchów „chrześcijańskich” zostało założonych, gdyż ktoś chciał zostać przywódcą. Wiele misji zostało założonych, bo ktoś chciał być sławny. Zgromadzenia uczniów Chrystusa dzielą się, bo dwóch poważanych starszych nie mogą się dogadać. To są owe wilki.