powrót

Lekcja 56 - Modlitwa o to, co Boże

Wciąż szukamy właściwego sposobu modlitwy, rozmowy z Bogiem, gdyż od tego zależy efektywność naszej modlitwy. Wiele modlitw pozostaje bez odpowiedzi, gdyż zostały wzniesione w nieodpowiedni sposób.

W Ewangelii Mateusza 6:9, gdy Jezus nauczał swoich uczniów jak mają się modlić, powiedział: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie”. To ma sprawić, że będziemy postrzegali Boga jako kochającego Ojca i wszechmocnego władcę z nieba, który może odpowiedzieć na każdą modlitwę, wyjść naprzeciw każdej potrzebie, rozwiązać każdy problem i podnieść z każdego dołu, w który wpadłeś i rozwiać cały ten bałagan, który zrobiłeś w swoim życiu. Kocha cię wystarczająco mocno, żeby ci pomóc i ma wystarczającą moc, żeby rozwiązać twoje problemy i ochronić cię przed twoimi wrogami. „Ojcze nasz, któryś jest w niebie” – nie jesteśmy sierotami, ale dziećmi Boga. Właśnie dlatego możemy się modlić tymi słowami.

Dalej, jeśli chcesz komunikować się z Bogiem, musisz porzucić swoje egocentryczne nastawienie. Jezus przyszedł, aby nas wybawić od grzechu, a esencją grzechu jest stawianie siebie w w centrum; to myślenie tylko o sobie – Co z tego będę miał? A co z tamtego? Co mogę dostać od innych? Jeśli to się nie zmieniło w twoim życiu, coś jest nie tak. Powodem wszystkich naszych problemów jest koncentrowanie się na sobie. Jezus powiedział, żeby z tym skończyć i postawić Boga w centrum naszego życia. To jest prawidłowa droga. Przez tysiące lat ludzie myśleli, że ziemia jest w centrum wszechświata. Wszystkie nasze przeliczenia w dziedzinie astronomii będą błędne, jeżeli będziemy mieli te założenie. Ziemia jest tylko odrobiną kurzu unoszącą się w kosmosie. Nauka stała się zrozumiała dla ludzi, gdy odkryli, że ziemia nie jest w centrum wszechświata. Co więcej, nie jest nawet w centrum układu słonecznego. Tak samo, duchowo musimy rozpoznać, że Bóg nie stworzył nas, żebyśmy byli centrum samych siebie, myśląc tylko o korzyściach dla nas i naszych rodzin. Tak długo, jak będziesz myślał w ten sposób, będziesz żył w grzechu.

Jezus przyszedł, by wybawić nas od grzechu; by nauczyć nas, że mamy koncentrować się na Bogu. Dopiero wtedy możemy skupić się na Jego Królestwie i imieniu, a wszystko inne będzie na właściwym miejscu w naszym życiu. Jeśli masz z tym problem, przemyśl, czy we wszystkich swoich modlitwach koncentrujesz się tylko na potrzebach swoich i swojej rodziny. Zmień to już dziś. Nie chcę przez to powiedzieć, abyśmy nie modlili się o nasze rodziny. Jest to odpowiedzialnością rodziców, szczególnie modlitwa każdego dnia o dzieci; to bardzo ważne. Nie chodzi mi o to, abyśmy zaprzestali tego i skoncentrowali się tylko na tym, co dotyczy Boga. Gdy się modlisz o swoje dzieci, nie módl się tylko o to, żeby zarabiały dużo pieniędzy, ale aby czciły Boga i wpierw szukały Jego Królestwa. Tym właśnie jest koncentrowanie modlitwy na Bogu – postawienie Boga w centrum wszystkiego, aby imię Boga było uwielbione. „Święć się imię Twoje”; takiej modlitwy nauczał nas Jezus.

Pierwsza prośba brzmi: Panie, niech Twoje imię będzie uwielbione. Niech ludzie szanują i oddają cześć temu imieniu. W imieniu Jezusa Chrystusa, które dał nam Bóg, każdy człowiek może dostąpić zbawienia. To jest jedyne imię, przez które możesz otrzymać odpowiedź na modlitwy. Gdy przychodzimy do Ojca, przychodzimy w imieniu Jezusa Chrystusa, Jego Syna. Musimy się modlić, aby imię Pana Jezusa było uczczone na całym świecie, w każdym kraju. Nie tylko dlatego, że był wielkim człowiekiem. Nie takiej czci oczekuje. Przed Jezusem powinno zgiąć się każde kolano i każdy człowiek powinien poddać Mu swoje życie.

Zaczynając od chrześcijan, a raczej od tych, którzy uważają, że nimi są, powinni oni postawić Jezusa Chrystusa na pierwszym miejscu w ich życiu. Jezus powiedział, że musimy wykazać troskę o Boże imię. Nie wystarczy tylko się modlić, wypowiadając pewne słowa, ale musi to pochodzić z naszego serca: „Święć się imię Twoje. Panie, największym brzemieniem mojego serca jest uwielbienie Twojego imienia, także w mojej rodzinie, wśród moich dzieci, w naszym kościele i w kraju”. Takie powinno być brzemię naszego serca, a jeśli tak nie jest, musimy prosić Boga, aby zmienił nasze wnętrze: „Panie przemień mnie, aby zawsze największym moim brzemieniem było uwielbienie Twojego imienia. Nawet jeśli muszę przechodzić trudny czas, niech Twoje imię będzie uwielbione”.

Zanim Jezus poszedł na krzyż, przed dłuższy czas był udręczony. W Ewangelii Jana 12:27, szczerze wyznał: „Teraz dusza moja jest zatrwożona i cóż powiem?”. Wspomnij na ten werset, kiedy będziesz w bardzo trudnej sytuacji, a w twojej duszy zrodzi się obawa. Co powiesz? Jezus powiedział „[…] i cóż powiem? Ojcze wybaw mnie teraz od tej godziny?” Nie, ale: „Ojcze, uwielbij imię swoje” (Jan. 12:28).

Gdy Jezus był w trudnej sytuacji, a Jego dusza była niezwykle udręczona i miał pokusę, aby się modlić: „Ojcze wybaw mnie od tej godziny”, stwierdził: „Nie będę się tak modlił”. Modlił się: „Ojcze uwielbij imię swoje”. I były to właściwe słowa, nawet jeżeli oznaczało to ból, zmagania i śmierć na krzyżu. Miało to miejsce jeszcze zanim poszedł na krzyż. Mógł przecież powiedzieć: „Ojcze, proszę ocal mnie od tej godziny” i pójść prosto do nieba. Nie musiał umierać na krzyżu, ale dla nas oznaczałoby to zatracenie w grzechach. Czy dostrzegasz jak ważne było to, że nie pragnął ocalić samego siebie, ale szukał chwały swojego Ojca? Uczy nas to, że gdy zabiegamy o chwałę naszego Ojca, a nie własną wygodę, zysk i nasze życie, możemy być wielkim błogosławieństwem dla innych. Nawet jeżeli jesteśmy udręczeni, bierzmy przykład z Jezusa, który uczył nas by się modlić: „Święć się imię Twoje”.

Przejdźmy do słów: „Przyjdź Królestwo Twoje”. Ta prośba nie ma nic wspólnego z problemami, które dotyczą nas, albo naszej rodziny. Oddaje ona sens: „Panie, królestwa świata są rządzone przed diabła i jego podwładnych, ale ja pragnę, aby Twoje Królestwo było tu na ziemi – królestwo, w którym panuje sprawiedliwość. Pragnę, aby jak najszybciej nastało Twoje Królestwo”. Dzisiaj słowo „królestwo” często jest źle pojmowane, ponieważ nie rządzą nami królowie. Lepiej tę myśl oddaje słowo - „rząd”. „Panie niech nastanie Twój rząd”. Tym rządem On będzie przewodził, tak jak kontroluje wszystko we wszechświecie. „Panie, modlimy się abyś tak samo kierował tym światem, kościołem i moim życiem” – Przyjdź Królestwo Twoje.

Dalej, mamy się modlić: „Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi”. Jest to pragnienie, aby Boże imię, królestwo i wola, wypełniła się na ziemi dokładnie tak samo jak w niebie. W Ewangelii Jana 6:38, Jezus pewnego razu powiedział, że przyszedł z nieba, aby wypełnić wolę swojego Ojca: „Zstąpiłem z nieba, nie po to, aby wypełnić własną wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał”. Jezus nigdy nie pełnił swojej woli, ale Ojca, niezależnie od tego jak dużo Mu to bólu sprawiało. Jezus uczył nas: „Zawsze módl się, aby w twoim życiu wypełniła się Boża wola, a nie twoja własna”.

Wszelka niedola, smutek i problemy tego świata są spowodowane wypełnianiem naszej woli. Ludzie postrzegają, że to co chcą robić jest dobre, ale Jezus nauczał nas, byśmy się modlili o to, żeby wola Ojca się wypełniła na ziemi, tak jak w niebie. Innymi słowy, najpierw musi się tak stać w naszym życiu: „Ojcze, niech w moim życiu wypełni się Twoja wola”. A jak wypełniła się w niebie? Pomyśl o bezwarunkowym posłuszeństwie aniołów. Wyczekują Jego polecenia i je wypełniają. Robią to z radością. Gdy Bóg mówi do nich, nie odpowiadają: „Poczekaj chwilkę Boże, tylko minutkę, mam teraz coś ważniejszego do zrobienia”.

Ludzie nie zachowują się jak aniołowie. Bóg mówi im coś, co mają zrobić – aby poszli i kogoś przeprosili, ochrzcili się, zwrócili pieniądze, itd, a oni zanim to zrobią, zwlekają dniami, tygodniami, a czasem nawet miesiącami. Aniołowie wykonują Bożą wolę od razu. Modlimy się, aby Boża wola wypełniła się w naszym życiu w taki sposób, co oznacza, że gdy tylko pojmiesz coś w Słowie Bożym, natychmiast to wykonasz. Nie będziesz zwlekał, ale zrobisz to z radością. Aniołowie nie chodzą z ponurymi minami, narzekając, że ich życie jest ciężkie. Są radośni i szczęśliwi! Są całkowicie posłuszni Bogu. Jezus uczył, że i my musimy być właśnie tak posłuszni – całkowicie i radośnie. „Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi”. Od aniołów możemy brać przykład, jak wypełnia się ona w niebie.

Jeśli właściwie zrozumiemy tę lekcję - w naszych modlitwach będziemy koncentrować się na Bożym imieniu, królestwie i Jego woli, i będziemy to wdrażać w naszym życiu, wtedy Jego imię będzie uwielbione przez nasze życie. Jeżeli w naszym życiu będzie rządził Bóg, Jego wola będzie wypełniona w nas, tak jak jest to w niebie – całkowicie, radośnie i bezzwłocznie. A wtedy możemy powiedzieć, że Bóg ma pierwszeństwo, a nie my sami. Jeżeli tak się stanie, nauczymy się modlić poprawnie i zauważymy, że Bóg odpowiada na nasze modlitwy.

źródło: http://www.cfcindia.com/56-praying-about-gods-interests

  • Najnowsze polecane

    • 2017-10-09 08:39:48
      „I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa”. (1 List Piotra 2:5) Serdecznie zapraszamy na kolejną  Konferencję w Toruniu Miejsce: Toruń - Zespół Szkół Nr 28, ul. Przy Skarpie 13 (Osiedle Na Skarpie) Termin: 25-26 listopad 2017  (rozpoczęcie godz. 11.00)   Pragniemy aby...
    • 2017-07-14 12:26:54
      Drodzy, będziemy mieli do rozdania 300 tys egzemplarzy Ewangelii Jana z Listem do Rzymian, łącznie w jednej publikacji; tłumaczenie - Uwspółcześniona Biblia Gdańska.  Materiały można otrzymać bezpłatnie. Jedyny koszt, to ewentualna wysyłka do was.  Możliwy będzie odbiór bezpłatnie, bezpośrednio z miejsca (miejsc) dystrybucji.    Jeśli chcecie otrzymać materiały, napiszcie do...
    • 2017-10-23 15:42:38
      Ewangelia przynosi pokój z Bogiem, ale też konflikt z grzesznym światem i emisariuszami ciemności. Bóg posługuje się przeciwnościami aby objawić Swą chwałę wpośród zawziętości wrogów.

      materiał audio

    • 2017-10-22 07:00:00
      Po raz kolejny chcemy przyjrzeć się temu, jak poważny jest grzech. Jest bardziej poważny niż choroba. Jest gorszy od raka, trądu i AIDS; a nawet ich wszystkich razem wziętych. Gdy to zrozumiesz, będziesz pragnął, aby być wolnym od każdego grzechu. W tej lekcji przyjrzymy się fragmentowi z 10 rozdziału Ewangelii Łukasza. Jezus opowiedział w nim historię o pewnym podróżniku, który został pobity przez...
    • 2017-10-20 08:57:13
      (Jest to tekst przemówienia dr Trumbulla z 1911 roku, wygłoszonego na zjeździe Narodowej Konwencji Prezbiteriańskiego Braterstwa Ameryki w St. Louis w stanie Missouri. Później „The Life That Wins” zostało opublikowane jako broszura przez Sunday School Times, których wydawcą był przez pewien czas dr Trumbull. Był on jednym z założycieli America’s Keswick.*) Jest tylko jedno życie,...
    • 2017-10-15 07:00:00
      Chcemy przyjrzeć się troszkę bardziej istocie grzechu. Grzech jest dla nas bardziej niebezpieczny niż choroba ciała. Grzech sprowadził na świat chaos i zamieszanie. Najważniejszą odpowiedzią na nasze wszystkie problemy jest zbawienie z grzechu i jest to znacznie ważniejsze od uzdrowienia nas z chorób. Czy zdajesz sobie sprawę, że grzech jest poważniejszym problemem niż choroba? Załóżmy, że usłyszałeś...
    • 2017-10-08 07:00:00
      Jakiego grzechu najbardziej nienawidził Jezus? Jeżeli udałoby się nam postrzegać grzech jak chorobę, szczególnie bardzo poważną, nauczylibyśmy się nienawidzić go, nawet bardziej niż chorobę ciała. Jezus przyszedł, aby ujawnić poważne grzechy, które zrujnowały nasze życie. Zaczniemy od pierwszego rozdziału Ewangelii Mateusza – pierwszej strony pierwszej księgi Nowego Testamentu. W Ewangelii...
    • 2017-10-01 07:00:00
      W tej lekcji przyjrzymy się jak Bóg odpowiada na nasze modlitwy o potrzeby materialne i jak może nas zbawić od wszelkiego złego wpływu i każdego rodzaju zła w twoim życiu. W modlitwie, której nauczał Jezus w Ewangelii Mateusza 6:9-13, możemy dostrzec, że przede wszystkim powinniśmy stawiać Boga na pierwszym miejscu – Jego imię, królestwo i wolę. Później, możemy się skupić na naszych...