powrót

Brzemię

Gdy Piotr chodził po wodzie i odwrócił swój wzrok od Jezusa, zaczął tonąć. Wtedy zwrócił się do Niego: „Panie, ratuj“. Ta modlitwa trwała jedną lub dwie sekundy, a pomimo to, Pan na nią odpowiedział. Jak długa musi być twoja modlitwa, zanim Bóg na nią odpowie? Modlitwa Piotra była krótsza niż dwie sekundy. Istotą nie jest ani długość, ani wielomówność – bezsensowne powtarzanie swoich słów. Czytamy, że Jezus modlił się w w Ogrodzie Getsemani trzy razy o to samo, ale nie była to wielomówność. Płynęło to z Jego serca. Czasem, gdy ciąży ci jakieś brzemię, tak długo przynosisz je do Boga, aż zniknie.

Jezus nie przestrzegał przed takim powtarzaniem. W Ewangelii Łukasza 18:1-7 mówił o wdowie, która poszła do sędziego. Ona wciąż prosiła o jedno: „Weź mnie w obronę wobec mojego przeciwnika”. Tak długo prosiła, aż została wysłuchana. Według Jezusa właśnie tak mamy się modlić. „A czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, chociaż zwleka w ich sprawie?” Pewnego razu, po tym jak Jezus się modlił, powiedział przypowieść o człowieku, który przyszedł do sąsiada i powiedział: „ Gość przybył do mojego domu, a ja nie mam nic do jedzenia”. Jego sąsiad jednak nie otworzył swoich drzwi, ponieważ było już późno. On nie zrażał się tym, ale tak długo pukał, aż otworzył mu i dał mu trochę chleba. Nauka płynąca z tej historii jest taka sama. Musimy nie ustawać w proszeniu.

Na podstawie: Zac Poonen - Nauka chrześcijańska - Lekcja 54 - Modląc się, nie bądźcie wielomówni (http://Lekcja 54 - Modląc się, nie bądźcie wielomówni)