powrót

Nastawienie serca, a nie paplanina

Mówiąc o wielomówności w modlitwie, nie mówimy o takim uporze, do którego sam Jezus zachęcał w 11 i 18 rozdziale Ewangelii Łukasza. Jezus sprzeciwiał się bezsensownemu powtarzaniu. Zaraz po tym jak Jezus powiedział jak nie modlić się, wskazał jaka modlitwa jest właściwa: „A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie” itd., co jest opisane w Ewangelii Mateusza 6:9. Mógłbyś powtarzać tę modlitwę bezsensownie przed Bogiem, jak papuga. Jeżeli 20 razy powtórzyłbyś słowa: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje” itd., czy Bóg wysłucha tej modlitwy? A jeżeli ktoś inny pomodli się tak 50 razy, czy to będzie jeszcze bardziej skuteczne?

Niektórzy uważają, że im więcej powtórzą tę modlitwę – np. 30-40 razy – tym szybciej Bóg ich wysłucha. Jezus bardzo wyraźnie powiedział w Ewangelii Mateusza 6:7, że to jest pogański zwyczaj. To nastawienie serca sprawia, że Bóg słucha cię. Jeśli modlitwa nie pochodzi z serca, a jest bezsensowną paplaniną, nie ma żadnej wartości. Nie sądź, że Bóg cię wysłucha z powodu twojej wielomówności. Nie ilość słów sprawia, że Bóg kogoś wysłuchuje, ale nastawienie serca. Dlatego też Jezus dał nam dwa ostrzeżenia jak nie powinniśmy się modlić. Pierwsze, abyśmy nie dążyli do uznania w oczach ludzi przez udawanie świętego i granie kogoś, kim nie jesteśmy; drugie – ciągłe, bezsensowne powtarzanie w kółko tych samych słów, uważając, że im dłużej będziemy się modlić, tym nasza modlitwa będzie efektywniejsza. Przed tymi dwoma postawami Jezus surowo ostrzegał. Dopiero po tym wstępie mógł powiedzieć swoim uczniom, jak powinni się modlić. W odniesieniu do pogańskich tradycji bezsensownej wielomówności, Jezus dodał jeszcze: „Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie” (Mat. 6:8). Powinniśmy to zapamiętać.

Na podstawie: Zac Poonen - Nauka chrześcijańska - Lekcja 54 - Modląc się, nie bądźcie wielomówni (http://Lekcja 54 - Modląc się, nie bądźcie wielomówni)