powrót

Szczerość modlitwy

Gdy będziesz się następny raz modlił publicznie, zastanów się, czy tak samo modlisz się prywatnie. Na przykład, gdy modlisz się publicznie: „Boże, chciałbym, żeby wiele ludzi zostało przemienionych, aby w tym kraju ludzie uwierzyli w Ciebie. Modlę się o miliony Polaków, którzy potrzebują usłyszeć ewangelię”. Zadaj sobie pytanie, czy niesiesz ten sam ciężar modlitwy, gdy jesteś sam w pokoju? Czy modlisz się o te sprawy tylko publicznie podczas spotkania, aby zaimponować innym ludziom, pokazując, że jesteś bardzo duchowym człowiekiem? Jeżeli tak nie jest, jest to tylko aktorstwo.

Modlenie się w obecności innych, tak, jakbyś miał wielkie brzemię, którego tak naprawdę nie masz w swoim sercu, to tylko aktorstwo. Są to bardzo imponujące modlitwy z kwiecistym słowami, którymi próbujesz się popisać przed innymi. Jednak, to wcale nie imponuje Bogu. Istnieją dziedziny, w których modlimy się tylko po to, aby nas ludzie słyszeli. Jeśli tak robiłeś wcześniej (jeśli mamy być szczerzy, każdy z nas ma to na sumieniu), wróć do domu z takiego spotkania i powiedz: „Panie, przebacz mi, bo zgrzeszyłem. Moja modlitwa była grzeszna, gdyż ofiarowałem ją ludziom, a nie Tobie. Proszę, wybacz mi”. Jeśli tak zrobisz, zobaczysz, że następnym razem, będziesz mógł się modlić bardziej szczerze do Boga.

Na podstawie: Zac Poonen - Nauka chrześcijańska - Lekcja 53 - Nie módl się jak obłudnicy (http://oblubienica.eu/czytelnia/artykuly/zac-poonen/nauka-chrzescijanska/lekcja-53-nie-modl-sie-jak-obludnicy)